Tkaniny dziecięce na zimę — 6 materiałów dla malucha

bawełna jeansowa splot chambry

Autor:

w

Tkaniny dziecięce na zimę — 6 materiałów, które lubią maluchy i rodzice

Pamiętam sytuację z ubiegłej zimy: znajoma uszyła córce piękną bluzę z polaru z marketu, a po dwóch praniach wylądowała w koszu na szmaty — mechacił się i elektryzował jak balonik. Dlatego dziś biorę pod lupę tylko te tkaniny, które realnie przetrwają sezon z dzieckiem: mnóstwo prań, piaskownicę, przedszkole i pranie w 60 stopni.

1. Bawełna czesana, koszulowa

Podstawa całej dziecięcej garderoby. Gęsty splot, gramatura 130-180 g/m², przyjemna gładkość. Sprawdza się na longsleeve’y, koszulki, spodenki i piżamy — praktycznie nie ma projektu, w którym zawiedzie. Bawełna czesana po praniu robi się coraz bardziej miękka a nie sztywna. Na ubranka dla dzieci wybierajcie warianty z certyfikatem OEKO-TEX, bo skóra malucha reaguje szybciej niż dorosłego.

2. Dresówka pętelka (frotte dziane)

Chleb powszedni na pajacyki, bluzy i legginsy. Wewnętrzna strona ma pęteleczki, które łapią ciepłe powietrze, a zewnętrzna jest gładka i nie mechaci. Gramatura 250-320 g/m² wystarcza na samą zimę w domu, a w połączeniu z kombinezonem na spacer daje radę też na dworze. Prać w 60 stopni i nie bać się częstego wirowania, to tkanina żołnierz.

3. Frotte bawełniane

Klasyczny frotte zna każdy z łazienki, ale na dziecięce szlafroki i ręczniki z kapturkiem działa też w wersji na ubranka. Chłonie wodę jak gąbka, więc po kąpieli maluch schnie w nim błyskawicznie. Uwaga na jedną rzecz: tnijcie frotte z zapasem na szwy, bo pętelki lubią się rozchodzić przy praniu w wysokiej temperaturze.

4. Minky — pluszowa miękkość

Minky to poliestrowy plusz, który przypomina mleczko w dotyku. Dzieci go uwielbiają, bo jest jedwabiście gładki, a rodzice, bo szybko schnie i nie gniecie się w torbie. Idealny na kocyki do wózka, rogi, śpiworki i otulacze. Zimą w kodowaniu rodziców «minky» znaczy mniej więcej tyle co cieplutko — działa najlepiej jako warstwa zewnętrzna, a nie pierwsza przy skórze.

5. Muślin bawełniany, ale w warstwach

Lato kojarzy się z muślinem jednoznakowo, ale zimą mała sztuczka z warstwami zamienia go w zimowy materiał. Podwójny muślin, muślin z bawełny organicznej w 4 warstwach albo muślin podbity jerseyem daje lekkość i przewiewność bez wrazenia marznącego prześwitu. Świetny na śpiące worki i piżamki dla dzieci, które pod jedną kołdrą i tak się odkrywają.

6. Softshell, czyli kurtka bez podszewki

Na zewnętrzną warstwę zimową softshell wygrywa z grubym płaszczem w kategorii «dziecko samo się ubiera». Elastyczny, wiatroszczelny, oddychający, i co ważne — wytrzymuje piaskownicę. Do szycia domowego wybierajcie wersje bez powłoki PVC, łatwiej je szyć na zwykłej maszynie i są lżejsze.

Ile metrów na dziecięce projekty — ściągawka

Rozmiary dziecięce bywają zaskakująco oszczędne w materiale, bo ubranka są po prostu małe. Body i longsleeve z bawełny czesanej: 0,5-0,8 m na sztukę w rozmiarze 68-86. Pajacyk z dresówki: 0,8-1 m. Bluza i legginsy na dwulatka: 1-1,2 m. Kocyk minky do wózka: 1-1,5 m w zależności od tego czy robimy kwadrat czy prostokąt. Śpiworek zimowy z muślinu podbitego jerseyem: 1,2-1,5 m. Zawsze bierzcie 10% zapasu na wszystkie zakładki i podwinięcia — dziecięce wykroje mają dużo krzywizn a każda zapasowa godzina szycia jest na wagę zlota u rodzica.

Przy skórze dziecka unika się też tkanin z miękkim wykończeniem «stain resistant» czy «easy care» — te impregnaty bywają drażniące. Zwykła bawełna, zwykłe pranie, zwykłe mydło. Ta zasada działa lepiej niż większość produktów «dla dzieci» z drogerii.

Czego unikać przy maluchach

Tkanin z marketu bez składu, wełny zgrzebnej prosto z runa (drapie nawet przez pajacyka), sztywnych syntetyków bez certyfikatu. Zawsze najpierw próbka na małym kawałku skóry dziecka — lepiej wydać 5 zł na próbkę niż 60 zł na kupon, którego maluch nie zniesie.

Jeszcze jedno praktyczne spostrzeżenie z pralni: dziecięce tkaniny szyte w domu wytrzymują więcej niż gotowe ubranka z sieciówek, bo nikt nie oszczędzał na ściegu ani na gramaturze. Kilka prań i zobaczycie różnicę gołym okiem.

Więcej o samych bawełnach i ich gramaturach piszemy w sąsiednim zestawieniu o tkaninach bawełnianych na jesień i zimę — tam znajdziecie pełną tabelę splotów i wag. Sama bawełna czesana i frotte na ubranka są też dostępne na metry w kategorii bawełnianych tkanin na ubranka dla dzieci, cięcie od pół metra pozwala uszyć komplet bez zamawiania całych kuponów.

Pielęgnacja zimowych tkanin dziecięcych — trzy zasady

Zasada pierwsza: pierzcie w tym samym programie, w jakim będziesz pierć docelowo, już pierwszą próbkę. Bawełna czesana i dresówka pętelka wytrzymują 60 stopni ale muślin i minky lepiej czują się w 40. Zasada druga: żelazo do bawełnianych tkanin dziecięcych nastawiamy na dwa kropki i parujemy od lewej strony, wykończenia «easy iron» z marketu omijamy szerokim łukiem. Zasada trzecia: suszenie płaskie dla wszystkiego co dziane, bo wieszak rozciąga rękawy w trzy tygodnie. To nie są wymogi wysokich technologii — to po prostu rytuały, które pozwalają jedno ubranko z połowy metra przeszczepić na młodszego rodzeństwa.

Zamiast podsumowania

Jeśli szyjecie pierwsze zimowe ubranka — zacznijcie od dresówki pętelki i bawełny czesanej. Ten duet wybacza błędy w szyciu, znosi pranie w 60 stopni i wystarczy na trzy rozmiary dziecka. A jak macie swoje sprawdzone tkaniny dziecięce, pochwalcie się w komentarzu, zawsze chętnie dopisujemy siódme miejsce na liście.